dla tych co nie mają pomysłu,
co do jedzenia zrobić z tego co mają w lodówce :)
comamzjesc.pl
sobota, 9 stycznia 2010
wtorek, 5 stycznia 2010
przepis na lepszy Nowy Rok
Bierzemy 12 miesięcy,
oczyszczamy je dokładnie
z goryczy, chciwości, małostkowości i lęku,
po czym rozkrawamy każdy miesiąc
na 30 lub 31 części tak, aby zapasu
wystarczyło dokładnie na cały rok.
Każdy dzień przyrządzamy osobno,
z jednego kawałka pracy
i dwóch kawałków pogody i humoru.
Do tego dodajemy trzy duże łyżki
nagromadzonego optymizmu,
łyżeczkę tolerancji,
ziarenko ironii i odrobinę taktu.
Następnie całą masę polewamy dokładnie
dużą ilością miłości.
Gotową potrawę
przyozdabiamy bukietem uprzejmości
i podajemy codziennie z radością
i filiżanką dobrej, orzeźwiającej herbatki.
oczyszczamy je dokładnie
z goryczy, chciwości, małostkowości i lęku,
po czym rozkrawamy każdy miesiąc
na 30 lub 31 części tak, aby zapasu
wystarczyło dokładnie na cały rok.
Każdy dzień przyrządzamy osobno,
z jednego kawałka pracy
i dwóch kawałków pogody i humoru.
Do tego dodajemy trzy duże łyżki
nagromadzonego optymizmu,
łyżeczkę tolerancji,
ziarenko ironii i odrobinę taktu.
Następnie całą masę polewamy dokładnie
dużą ilością miłości.
Gotową potrawę
przyozdabiamy bukietem uprzejmości
i podajemy codziennie z radością
i filiżanką dobrej, orzeźwiającej herbatki.
poniedziałek, 4 stycznia 2010
i niewiele więcej do dodania.
nic nie piszę, bo opisywanie szczęścia ponoć przynosi pecha,
a ja za nic w świecie nie zmieniłabym tego
co teraz mam.
w grudniu byłam na Grzędzie. w krainie morfeusza. u Żółwia.
strasznie się cieszyłam na nasze spotkanie,
i nadal we mnie jest radość z tego spotkania,
że mogłyśmy posiedzieć, pogadać,
taki zwyczajny, babski wieczór.
z winem i dobrym jedzeniem.
(naprawdę mi smakowało!)
żałuję tylko, że tak mało, tak krótko.
będą inne okazje,
trzeba się tylko obronić.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
